DIY Darkroom cz. 3 - efekty

Kilka dni temu skończyłem budowę stacjonarnej ciemni z podglądem Live (kamerka IR + monitor LCD) - jak każda konstrukcja DIY niesie za sobą pewne ryzyko i nieodgadnione :). Tak też było i w tym przypadku. Bo IR, bo szczelność, bo co tam jeszcze przyjdzie do głowy. Dzisiaj na szybko zrobiłem kilka testów (6 błon) w formacie 4x5" na Graflexie Super Graphic. 

Efekty skanów na szybko zamieszczam poniżej - przyznam, że nawet skanera i błon porządnie nie wyczyściłem, więc wybaczcie surowość zrzutów. 

W skrócie.: 

Aparat:      Graflex Super Graphic 4x5"

Błona:        Fomapan 100

Wołanie:    FOMADON LQN (1+10) ; Tetenal Indicet (1+19) ; FomaFix (1+5)

Jak będą jakieś pytania służę pomocą! 

 

DIY Darkroom cz. 2 - uruchomienie

Jakiś czas temu zamieściłem post o rozpoczęciu budowy ciemni fotograficznej. Gabaryty boksa wskazywały tylko na użytek stacjonarny a to czym miał się wyróżniać to zainstalowana kamerka IR (podczerwień) z monitorem LCD do podglądu na żywo co się dzieje w ciemni. 

Dzisiaj zakończyłem prace, oczywiście z pomocą Moniki ;), zamontowałem przedni panel otwierany jak barek, za rękawy posłużyły gumowe spodnie do biegania. 

Poniżej zamieszczam film, na którym widać sposób pracy z kasetą z kliszami - w tym przypadku Graflex Grafmatic (mieści 6 wkładów z błonami). 

Przede mną jeszcze tylko test czy oświetlenie IR nie wpływa negatywnie na klisze. Producent, Foma - zapewnia, że nie.... ale muszę sam się o tym przekonać. Niebawem wyniki testu. 

Sumo Annie Leibovitz

Kiedyś pojawił się album Helmuta Newtona z serii SUMO – wtedy wszystko w tworzeniu albumów (jakość zdjęć, wielkość, wagę) nabrało nowego znaczenia. Zaznaczyć trzeba, że nie chodzi tu o wydanie kolejnego albumu zamykającego projekt – tu mistrzem jest Araki, który wydał już ponad 200 albumów – ale utworzenie takiego, który będzie podsumowaniem pewnego, twórczego okresu. 

Dzieło Helmuta wzbudziło więcej zazdrości niż kontrowersji. Bo edycja limitowana (dopiero po jakimś czasie pojawiła się wersja dla „zwykłego” czytelnika), bo podpisana przez Autora, bo wartość jest odpowiednia (dzisiaj Sumo w edycji limitowanej chodzi po 10K € ;), bo dedykowany stoliczek pod album zaprojektowany przez Starcka.

To była tylko kwestia czasu, że pojawi się inny fotograf, który będzie chciał dołączyć do Helmuta.

476 stron, 26kg, specjalny stoliczek, 40 lat pracy – to dzisiaj ma do zaoferowania album Annie Leibovitz. Wydawnictwo TASCHEN, seria Sumo, czyli wchodzimy na pułap Helmuta. W albumie znajdziemy zdjęcia ikony (np. Whoopi Goldberg czy Patti Smith), zdjęcia oczywiście wysokiej, jakości , 50 x 69 cm, czyli tak, jak powinno się je oglądać, aby czuć przekaz autora.

Same zdjęcia są oczywiście kontrowersyjne, ale nie jest to kontrowersyjność w stylu Terry Richardsona a jakości kadru i tym, że gdyby ze zdjęć usunąć przedstawione na nim gwiazdy zdjęcia byłyby „zwyczajne”. Zdjęcia Leibovitz zawsze budziły mieszane uczucia,…ale może i dobrze bo im więcej się  o czymś mówi tym do większego grona odbiorców dociera J


Cons Project Warszawa - Dom Towarowy Braci Jabłkowskich

W minioną sobotę miało miejsce niecodzienne wydarzenie w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich znanym też jako DH Arka. CONS Project bo o nim mowa to wydarzenie mające swoje początki LA, NY, później zawitał do Europy i szczęśliwie do nas. 

Projekt ten ma na celu połączenie świat deskorolki, sztuki streetartu, fotografii - i tak też się stało. Ściany z powieszonymi deckami, zbudowana rampa, DJ, oraz zajęcia dla tych małych i dużych - to wszystko wypełniło mury domu towarowego. Oczywiście nie obyło się bez konkursów i tych twórczych w malowaniu i tych w deskorolce… czas płynął szybko i zaraz zrodziło się pytanie kiedy podobna impreza znowu będzie miała miejsce. 

 

Poniżej zamieszczam małą galerię zdjęć… ale przyznam szczerze dałem ciała :) bo nie do końca są moją wizją. Całe szczęście, że przede mną całe lato i więcej możliwości do rozwijania umiejętności.

 

Hasselblad 500 EL z misji Apollo 15 sprzedany za 3/4 mln USD!

Okazja niecodzienna to fakt, ale tez nie dla wszystkich. Zakończyła sie aukcja kultowego Hasselblada 500 EL (z moto winderem), ktory po niewielkich modyfikacjach został wysłany na księżyc podczas misji Apollo 15 w 1971 roku. 

Komentarz jaki znalazł sie po aukcji:

 

The camera however comes used and in “B” rated condition after it was “used on the moon surface AND also came back. Jim Irwin took exactly 299 pictures with this Hasselblad 500 ‘EL DATA CAMERA HEDC’ during his 3 days stay on the lunar surface and 96 more on the way to the moon and back again“. # on the other hand the camera was sold with some spare gear – a 200-exposure silver film magazine and a special NASA Biogon 3.5/60mm lens.

 

Aukcja rozpoczęła sie od 100 tys USD a szczęśliwym nabywca okazał sie japoński biznesmen Terukazu Fujisawa. To sie nazywa inwestować i miec poczucie posiadania jedynego egzemplarza na swiecie. 

image.jpg

Ostatni posiłek skazanego

Wiele razy na filmach widzieliśmy jak to skazany wybiera sobie "smakołyk" bądź dostaje papierosa w tą ostatnią podróż. Ale czy kiedyś się zastanawialiście jak wyglądały naprawdę posiłki zamówione przez skazańców? 

Fotograf Henry Hargreaves (http://henryhargreaves.com) przygotował dla nas swoiste więzienne menu.:



Obszerniejsze menu pod adresem: http://www.buzzfeed.com/alanwhite/12-pictures-of-death-row-prisoners-last-meals


Aparat ImageTech 3D fx

Dzisiaj odebrałem nietypowy aparat :) – ImageTech 3D fx

Nietypowy, bo robiący zdjęcia 3D. Oczywiście nie jest to cyfra, tylko analog. Nie profesjonalny, a zabawka – nie zmienia to jednak faktu, że efekty na sieci są imponujące.

Oczywiście tu sprostowanie dla wielu oglądających – NIE, James Cameron nie wynalazł 3D – a mój analog jest z lat osiemdziesiątych. Mało tego pierwsze kamery stereoskopowe mają swój początek na przełomie XVIII/XIX wieku, więc nie mówimy tu o przełomie.

Sądzę, że 3D nie weszło na salony z wielkim rozmachem, bo przeszkodą była technika, czy raczej obróbka materiału do finalnej postaci 3D. Kamery stereoskopowe robiły dwa zdjęcia, które były wywoływane na jednej karcie, później umieszczanej w specjalnych okularach – wszystko to oczywiście stanowiło duże ograniczenie w komercji. Nie zmienił się tylko „szok” po ujrzeniu nie tylko samego zdjęcia, ale w wersji quazi 3D.

W przypadku mojego aparatu było trochę inaczej. Po jego premierze pojawiły się specjalistyczne laby, które zajmowały się wywoływaniem klisz i zestawianiem klatek w jeden obraz na odbitce. Technologia poszła do przodu, a nietypowe rozwiązania jak wspomniane 3D i np. Polaroid umarły śmiercią naturalną. Wiem, że do dzisiaj przerwało kilka labów, które w swojej ofercie mają takie usługi – ale i pewnie na nie przyjdzie niedługo czas.

 Ja, oczywiście nie skorzystam z nich – bo znalazłem inne rozwiązanie.

Po wywołaniu kliszy (bez jej cięcia), zeskanuję odpowiednie klatki i połączę je w animowane gify ;) Efekt powinienem uzyskać jak poniżej – czy to się uda zobaczymy. Tym czasem zrobię ze dwie próbne rolki i podzielę się efektem końcowym.

Specyfikacja techniczna.:

 

Poniżej zdjęcia samego aparatu i przykładowe kadry (ściągnąłem z sieci)

Poniżej zdjęcia samego aparatu i przykładowe kadry (ściągnąłem z sieci)

A tu przykład animowanego gif-a

Na wszelki wypadek podaję link jakby się okazało, że animacja się nie odtwarza. 

Link: https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CC0QFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.flickr.com%2Fgroups%2Ftoycameras%2Fdiscuss%2F72157623482454201%2F&ei=feEiU-e0FIPqywP58YHACA&usg=AFQjCNFtI2d0-3DD5iDEyvIu_-IT0LG55A&sig2=LkA4v45aYY-DzkerUchkhw&bvm=bv.62922401,d.bGQ

Video Darkroom Box :) - część 1

Jakiś czas temu przeglądają nagrania maniaków ciemni fotograficznej, natrafiłem na materiał gdzie gość ładował kasety 8x10 box-ie z kamerą video. 

Nie był to klasyczny, nylonowy namiot ciemniowy czy rękaw a tylko prostopadłościan o wymiarach mniej więcej 50x50cm. Jednak to co było w nim najciekawsze, to wbudowana kamerka infrared podłączona do zewnętrznego monitora. Z takim zestawem można bez najmniejszego problemu ładować kasety w dzień bez obawy o prześwietlenie błon a co najważniejsze nie będziemy tego robić "po omacku" - tylko z podglądem na żywo :) 

Moje niespokojne ręce długo się zabierały do tego projektu. Zebrałem się w sobie, pojechałem do OBI i kupiłem to niezbędne materiały. 

Mój box ma wymiary 80x50x70cm :) 

Za kamerę i video posłużył mi najtańszy zestaw do cofania do samochodu na Allegro. Nie ma sensu pakować kasy w hiend-owe zestawy zakładając, że mamy tylko zakładać błony. 

Kupiłem też najtańsze płyty sklejkowe, trochę wkrętaków, kątowniki narożnikowe, aby zapewnić stabilność no i wyrzynarkę, aby przygotować otwór frontowy. Oczywiście chciałem, aby otwór przygotował pracownik OBI, ale w związku z licznymi kontrolami BHP nie mogą wycinać w drewnie :). Okazało się, że aby  to zrobić muszą zdjąć osłonę tarczy piły a to już jest zabronione przez BHP :) Chore, ale co zrobić.

Trochę kurzu, hałasu i pyłu później i powstało to, co widać na poniższych zdjęciach. Jeszcze tylko otwór pod kamerkę i Voilà!

Ostatni etap jeszcze przede mną - wtedy będę musiał przymocować, albo specjalnie zrobione rękawy, albo użyję do tego, tych które już używam, ale wtedy będę musiał zrobić zaczep tak, aby rękawa nie zniszczyć i móc go dalej zabierać ze sobą. 

Poniże zamieszczam zdjęcia samego box-a, oraz z działającą kamerką z rzutem na dłonie :) 

....a już niedługo cześć 2 :)))))))

Melvin Sokolsky i projekt "Bubble"

Fotograf Melvin Sokolsky w 1963 roku przygotował dla Harper’s Bazar sesję o nazwie "Bubble". W latach sześćdziesiątych moda, zwłaszcza ta ekskluzywna miała inne znaczenie niż to z czym obcujemy dzisiaj. Nie było komercji, produkcji taśmowej czy tak dużej tolerancji w samym stylu.

Skolsky zainspirowany obrazem „Ogród rozkoszy ziemskich” malarza Heronima Boscha stworzył surrealistyczne bańki w których znajdowały się modelki w najnowszych kreacjach. Oczywiście konstrukcje były przemyślane,  zapewniając komfort modelkom, podwieszane kule (jedyna oczywista manipulacja na zdjęciach przez usunięcie lin utrzymujących kule), które górowały nad otoczeniem. Inspiracja obrazem to jedno, ale to z czym miał zmierzyć się fotograf była sama moda. Jak wspomniałem, mamy okazję żyć w czasach gdzie granice nie stanowią „niemożliwego” a tylko kolejne wyzwanie, wyznaczanie trendu. Lata sześćdziesiąte były zgoła odmienne. Tym wtedy była ekskluzywna moda niedostępna zwyczajnym ludziom. Dlatego bańki, symbolika czegoś ulotnego, delikatnego,  skrywają w sobie najnowsze kreacje dyktatorów świata mody.

 

©Melvin Sokolsky / www.sokolsky.com

GardenED.jpg