Test Ilford Delta 400@3200.........i dziwna woda

Ilford Delta 400@3200

          Poniżej zamieszczam wersję testową kliszy Ilford Delta 400, forsowaną na 3200. Zdjęcia wykonałem wieczorem (3 jasne kary o zmierzchu),…zdjęcia były robione z ręki co przekłada się na ich jakość, ale daje też do namysłu, że przy takich wypadach, trzeba mieć szkła o jasności f/1,4 – 1,8 (1,2 też może być ;) bo to, które miałem 2,8 nie dawało komfortu… Dwa – statyw ;) bo bez niego większość zdjęć może zwyczajnie nie wyjść – zwłaszcza kadry schodów – dobre miejsce, ale brak komfortu bez statywu.

Drugi, nieoczekiwany element jaki się pojawił to zacieki na kliszy. Na początku myślałem, że klisza zwyczajnie nie była dokładnie wypłukana, ale okazało się, że to moja woda tu namieszała. Zima idzie, więc trzeba ją bardzie wzbogacać – zakładam, chlorem…. I tu się pojawia pytanie bo o ile samą chemię mogę rozrabiać z wodą destylowaną to jak uniknąć takich niespodzianek z wodą z krany? ;) hmmmm może filtr będzie słusznym rozwiązaniem…?

Ale co tam,…początki zawsze są trudne – teraz przynajmniej wiem już co i jak robić, poprawić, aby ISO 3200 na dobre stało się użyteczne, bo zdecydowanie ma potencjał.

Chemia: Ilford DD-X, Ilfostop, Rapidfix
Aparat: Nikon F5, 28mm f/2,8